Mgr Magdalena Golicz Psycholog , Chorzów. 84 poziom zaufania. W tym wieku maluszki przeżywają emocje całym sobą, nie potrafią ich jeszcze kontrolować, nie zawsze także dokładnie rozumieją co przeżywają. Wyrażane wtedy słowa czy emocje są wyrazem chwili, złości czy frustracji, a nie realnych uczuć (choć bywają raniące, warto Agresja u kota jest bardzo niepokojącym zjawiskiem. Zazwyczaj budzi (zupełnie naturalny) strach u opiekunów. Zrozumienie przyczyn agresji u naszego futrzanego przyjaciela to pierwszy krok do skutecznego rozwiązania problemu. Przyczyny agresji. Agresję u kota można przypisać wielu czynnikom. Należą do nich: Agresja u kota: skąd się bierze i jak uspokoić agresywnego kota? ⭐ Sprawdź #cowsierscipiszczy https://cowsierscipiszczy.pl/agresja-kota/ https Posiadając pieska już prawie 3 latka i patrząc przez pryzmat tego co w moim mieście mijam na ulicy, spotykam na szkleniach w całej Polsce w łeb wziął utarty stereotyp o tym że do zadziornych agresorów należy zaliczyć klasycznie: onki, bulle, rotki etc. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem ja . zapytał(a) o 21:19 Czy to agresja kota? od tygodnia mam problem z moją kotką. zawsze lubiła pokazywać pazurki, ale teraz stała się agresywna wobec własnego... ogona. gdzie kolwiek jest to poprostu próbuje rzucić się na swój ogon. goni swój ogon przy czym warczy i syczy. gdy tylko chce się ją dotknąć od razu atakuje. moja mama była spytać weterynarza co jej może być, jednak nie brała kotki ze sobą. weterynarz stwierdził, że to rujka... to na bank nie jest rujka. w czasie rujki zdarza się jej okazywać agresję, jednak to nie jest agresywne gonienie się, że może zrobić coś sobie lub komuś z mojej rodziny (mocne podrapania lub ugryzienia). jeśli ktoś może mi pomóc to byłabym bardzo za rozpisanie się ;Pdaje janka. błagam pomóżcie. Odpowiedzi szczepiłaś ją przeciw wściekliźnie ?Jak nie no to masz efekty.. Możliwe że ten ogon ją drażni w szczególności że dostaje rui a takie kotki są bardzo wrażliwe na takie ma kotke i jest bardzo przewrażliwioną nawet gdy jej synek ulubieniec przeszkadza w nieodpowiednim jeszcze ją przy obserwować :) EKSPERTAquś odpowiedział(a) o 22:55 To jest bardzo dziwne..Myślałam, że to wścieklizna, ale sama masz argument, że tak nie coś jest nie tak z samym ogonem? Może ją boli? Bo koty zazwyczaj jak coś jest nie tak to nie dawaja się dotknąć. Może jest złamany. Możliwe też że kotka czuje jakby cos było na tym ogonie, coś co jej sprawia ją kiedyś w koc i niech ktoś ją przytrzyma a ty podotykaj delikatnie ogona czy tam wszystko jest okey. Zdaje mi się że to wścieklizna zuzens odpowiedział(a) o 08:24 wygląda to na rujkę. moja ruda bestia zachowuje się podobnie w tym czasie (na szczęście umówiłam się już na zabieg kastracji :D).ale wiadomo, na odległość można sobie klepać. we wściekliznę nie wierz, to może stwierdzić tylko specjalista. bardzo możliwe, że ogon może być w jakiś sposób uszkodzony, może ktoś nadepnął albo zrobił krzywdę w inny sposób. trzeba go delikatnie obejrzeć. a może pasożyty? jeśli zwierzak ma pchły, też może być taki dziki. nati50 odpowiedział(a) o 17:47 Po pierwsze kot raczej nie może mnieć wścieklizny ale się nie znam:p Mam pytanko czy wypuszczasz ją na dwór aby się wylatała ?Mój kot robił tak samo ale zaczęłam go wypuszczać i się zmienił :) janusz k odpowiedział(a) o 23:13 witaj ja miałem ten sam problem kotka od 6 dni zaczęła mi wariować ma niecałe 7 mies. zaczęła atakować swój ogon i tych w rodzinie którzy chcieli ją pogłaskać stała się agresywna wobec swojego ogona prychała warczała były momenty że kładła się na podłodze i pozwoliła mi się głaskać po brzuszku i poddawala sie tym zabiegom i była bardzo szczęśliwa by za chwile prychać i gryżć wszystko i wszystkich którzy sie pojawili ganiała po całym mieszkaniu robiąc zamieszanie jak słoń w składzie porcelanynie patrząc na to co sie znajduje w mieszkaniu z podłogi na parapety warczenie prychanie zrzucanie rzeczy rozrzucanie rzeczy nieważne czy stały na podłodze czy na parapecie gryzienie ogona włącznie koszmarrrr !były dni ze budziła nas ok 5 rano ganiała prychała i gryzła ogon lub moją rękę gdy chciałem ją pogłaskać by za 10 minut gdy ja próbowałem masowac w okolicy brzuszka poddawała sie tym zabiegom nieprzespana noc a cały dzien w pracy koszmar po prostu koszmar byłem u wterynarza wykonał zabieg odrobaczania zauwarzyl świerzba w uszach zrobiłodrobaczenie dał srodek na grzbiet od robaków dał srodek na swierzba w uszach kotka młoda odradził leczenie hormonami bo okazało sie ze kotka sie rozwija kwestia hormonówlekarz twierdził ze ten okres rui dla kotów sie zaczął i tak koty moga sie zachowywać ze niby sie rozwija że hormony ją rozsadzaja teraz kotka po wizycie u weterynarza czuje sie dobrze nie szaleje śpi wysypia sie dzis jak wrócila ze 2 razy syczała prychała ale za zaleceniem lekarza starałem sie odwrócić uwagę jej od problemu dając jej do zabawy to co najbardziej lubi piłeczke którą uwielbia ganiac i się nią bawić efekt murowany kotka zmieniala swoje zachowanie piłeczka zabawa zero problemow uwierzcie mi gorzej jak z dzieckiem zangażowanie z mojej strony na 140 %w końcu odetchnałem z ulgą 2 dni spokoju spię tak jak i kotka na razie żadnych problemczuje sie jak bym zdobyl biegun autentyk lek do uszu to ORIDERMYL Uważasz, że ktoś się myli? lub Powszechnie kojarzą się nam z ostoją spokoju i łagodności, ale wiadomo, że koty także potrafią być agresywne. Najczęściej w stosunku do innych osobników, choć czasami także do ludzki. Co zrobić, gdy ukochany pupil wykazuje objawy daleko idącej agresji? Jak poradzić sobie z niepożądanymi zachowaniami zwierzęcia? Wreszcie – dlaczego kot jest agresywny? Podpowiadamy. Skąd bierze się agresja u kota wobec człowieka? Koty domowe z natury nie wykazują agresji względem swoich właścicieli. Zawsze jest więc ona czymś spowodowana. Zdecydowanie najczęściej u podstaw agresywnego zachowania leży strach. Kot w naturalnym środowisku rzadko podejmuje walkę – woli ratować się ucieczką. W domowych warunkach zwykle jest ona niemożliwa, dlatego zwierzę może podjąć próbę zaatakowania człowieka pazurami czy zębami. Pamiętaj Przestraszony kot bywa naprawdę niebezpieczny, szczególnie w stosunku do dzieci. Jeśli człowiek zbagatelizuje strach pupila i będzie wobec niego natarczywy, to może się to skończyć bolesną przygodą. Kolejnym powodem agresywnego zachowania wobec człowieka może być potrzeba przekierowania agresji. To dość charakterystyczne zachowanie dla kotów, które czegoś się boją, ale nie mogą zaatakować źródła swojego strachu (bo np. strach został wywołany przez dźwięk). Wówczas obiektem agresywnego zachowania może stać się właśnie człowiek, ale też inne zwierzę. Wina właściciela Często kocią agresję wywołuje sam właściciel. Niektóre osobniki nie akceptują brania na ręce, a tym bardziej przytulania, co może wywoływać u nich ból. W takiej sytuacji kot zachowa się w jedyny naturalny dla siebie sposób: zacznie drapać, gryźć i uratuje się ucieczką. Do podobnych sytuacji może dochodzić np. podczas czesania czy kąpieli. Warto również pamiętać, że – szczególnie w przypadku młodych osobników – agresywne zachowanie może być elementem zabawy. Jeśli kot został nauczony, że właściciel akceptuje drapanie czy wskakiwanie na głowę, to nie ma się czemu dziwić. Dlatego najważniejsza jest konsekwencja i wyznaczenie granic, których kotu nie wolno przekroczyć. Gdy agresja jest skutkiem choroby Agresywne zachowanie może być kocią reakcją na jakąś chorobę. Jeśli kot cierpi z powodu bólu, to zwykły dotyk właściciela będzie dla niego bardzo nieprzyjemny. Wówczas zwierzę – odruchowo – może zareagować agresją. Nagłe pojawienie się przejawów agresji u pupila warto więc skonsultować z weterynarzem. Najczęściej takie zachowania wywołują toksoplazmoza, nowotwory oraz wścieklizna. Agresywny kot to problem, z którym można sobie jednak poradzić. Najważniejsza jest konsekwencja w wychowaniu oraz uważne obserwowanie, w jakich sytuacjach pupil przejawia niepożądane zachowania. Witam. Mam kota znajdę, ma ok 2 lat i jest z nami od pół roku. Jest to bardzo przytulankowy kot, wszyscy chętnie łapią z nim kontakt, na brak uwagi nie może narzekać. Jednak ostatnio robi dziwne rzeczy. Chodzi po całym domu i miałczy, wręcz płacze, a gdy ktoś pójdzie sprawdzić czy wszystko z nim w porządku to spojrzy na osobę i kontynuuje miałczenie. Zaczął wchodzić też za meble, wcześniej tego nie robił, miałczy i nie chce wyjść stamtąd. Ale co do agresji... Potrafi w momencie zmienić się z misia w diabła. Z początku myślałam, że może coś go boli, bo głaszczę go jakiś czas i nagle zostaję ugryziona. Jednak sytuacje są przeróżne. Sytuacja sprzed chwili - rzuciłam klucze na łóżko, akurat mój kot zainteresował się nimi, lekko senny. Poruszałam smyczą, kotek podotykał łapką, jednak bez większego zainteresowania, ruszyłam smyczą jeszcze raz i nagle ugryzł mnie w rękę. Nigdy nikt nie bawił się z nim ręką. Ostatnio wbiegł do sypialni mojej mamy, ugryzł ją i uciekł. Bawię się z nim jak tylko mogę, ale pobawi się z 5min i nagle staje się senny i zasypia. Ciężko tolerować takie coś, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś zostanie pogryziony, a robi to dość mocno. Ugryzienie nie jest formą zabawy, każde jest uprzedzone miałknięciem i cofnięciem uszu Cytat Inicjator dyskusji Opublikowany : 08/07/2018 23:23 Dzień dobry. Czy kocur jest wykastrowany? Kastracja to podstawowa czynność zapobiegająca agresji u kotów. Ponadto kot musi mieć spokój, zachowaną rutynę w trakcie dnia, swobodny dostęp do misek z wodą i karma oraz kuwety. Ważne jest zapewnienie kotu rozrywki, znudzony kot staje się agresywny. Proszę sobie wyobrazić, że przebywa Pani 24 godziny na dobę zamknięta w mieszkaniu, też byłaby Pani rozdrażniona i znudzona. Kot powinien mieć dostęp do zabawek oraz należy bawić się z nim w imitację polowania 2 razy dziennie po 30 minut, a po zakończeniu nagrodzić przysmakiem. W mieszkaniu ważne jest aby kot miał zapewnione zaciszne miejsca, w którym może się schronić i drzemać oraz wysoko umieszczone drapaki czy półki, z których może obserwować otoczenie z góry. Koniecznie także należy udać się z nim na badanie do lekarza, w celu wykluczenia choroby, która także może być przyczyną agresywnego zachowania. Można także spróbować wychodzić z nim na spacery lub wypuszczać go na dwór, o ile jest to oczywiście możliwe i bezpieczne dla kota. Pozdrawiam, lek. wet. Magda Zdanowska. OdpowiedźCytat Opublikowany : 10/07/2018 21:21 Kot nie jest kastrowany. Ma swobodny dostęp do miski ze świeżą wodą i karmą. Kotek z początku mieszkał na dworzu, od początku widać że był nauczony, że wrazie potrzeby idzie na dwór i syngalizuje. Dużo czasu spędza na dworzu jeśli chce, więc myślę, że ma ciekawe życie. Co do kastracki moja rodzina stwierdziła że nie chce mu "psuć" życia. Niedługo idziemy na szczepienie także chciałabym też żeby był zbadany bo od niedawna gdy jest dotykany przy ogonie cały się spina i wtedy też może ugryźć. Może przez to jest taki drażliwy? OdpowiedźCytat Opublikowany : 11/07/2018 23:00 Dzień dobry. Niestety niekastrowane kocury o wysokim poziomie testosteronu są dużo bardziej agresywne niż kastraty. Nie ma więc co się dziwić, że gryzie czy drapie. Z czasem może także zacząć znaczyć moczem w mieszkaniu, a wówczas późna kastracja już nie zmieni jego zachowania i trzeba będzie go uśpić. Ponadto niekastrowane koty żyją dużo krócej, może to być tylko kilka lat, gdy kastrowane dożywają późnej starości, nawet dwudziestu kilku lat. Wynika to z włóczęgostwa, walki z innymi kocurami o teren i kotki oraz z krycia kotek. Wszystko to sprzyja zakażeniom śmiertelnymi chorobami, takimi jak białaczka czy FIV u kota oraz uciążliwymi na przykład grzybica. Częste są również urazy oraz ropnie, powstające podczas walki. Ponadto kocur niekastrowany oddala się na większe odległości i może zostać przejechany przez samochód. Dla dobra kota jedynym rozsądnym wyjściem jest kastracja. Pozwoli ona mu dożyć w spokoju późnej starości, bez chorób, walk i nieustannego stresu, spowodowanego wysokim poziomem testosteronu, każącym mu bronić terytorium i walczyć o kotki. Pomijam tu aspekt niepotrzebnego rozmnażania kotek, bezdomnych kotów cierpiących w schroniskach czy piwnicach jest i tak za dużo. Jeśli problemem są finanse, wiele gmin organizuje darmowe zabiegi kastracji, wystarczy tylko poszukać u siebie w rejonie takiej możliwości. Tak więc, dla dobra Państwa (lepiej jest mieć miłego, łagodnego, niegryzącego i niedrapiącego kotka) i dobra kota (zdrowie i dobry stan psychiczny) doradzam koniecznie go wykastrować. Pozdrawiam, lek. wet. Magda Zdanowska. OdpowiedźCytat Opublikowany : 13/07/2018 08:31 zapytał(a) o 20:45 Agresja u kota - co z nią zrobić ? Mam młodego kota, prawdopodobnie nie skończył jeszcze roku ale jest bardzo to kot domowy - noce spędza w stodole ( mieszkamy na wsi). Jest to kotka, ona nas zna, nie boi sie nas oraz wie że na pewno wpuścimy ja do domu i damy jej jedzenie. Jednak gdy ktoś się do niej zbliży na 1 metr zaczyna mrucześć ostrzegawczo, nie prychać tylko pod nosem głośno syczeć? CZyli głaskanie a nawet dotknięcie kotki nie wchodzi w grę, jest karmiona dobrze, ma miłe i potulne miejsce, jest zadbana oraz jest przyzwyczajona do naszej rodziny ale wszytkich drapie gryzie lub atakuje. MA zabójczy instynkt jakby była dzikim kotem, lub tygrysem,lampartem. Jest cicha i mała co pomaga jej w "polowaniu" znikła na 2 miesiące mając tylko 3 miesiące! wróciła zdrowa, mieszkała u innej rodziny która się jej bała. Wszyscy się jej boją a takie zachowanie miała od urodzenia. Każdy się zastanawia czy można to jakoś wyleczyć lub poprawić jej zachowanie, żeby nie atakowała i gryzła bo w domu przebywają dzieci które ja unikaja a są całe podrapane i w tak młodym wieku mają blizny. Bardzo proszę o pomoc Odpowiedzi Takiego kota trzeba się niestety pozbyć jak najszybciej, w trosce o dzieci, ponieważ niektóre koty takie po prostu są i nie da rady nic z tym zrobić. A w przyszłości dzieci mogą się bać zwierząt przez takie zachowania. odpowiedział(a) o 21:02 proponuję nie dać jej wejść na głowę, będzie trudno, więc długie rękawiczki, i bluzy w cenie, ale trzeba wypracować sobie chwyt który pozwoli wam krępowac jej ruchy, to może się wydawać okrutne, ale często tylko to skutkuje, moja bacia ma kota który jest potworem i udało nam się go opanować, chwyt polega na tym żeby za pomocą jednej dłoni i przedramienia złapać łokciem tylne nogi, a przednie palcami, za zwyczaj kota nosi się wtedy pod pachą, a głowa znajduje się między torsem, a ramieniem, wtedy nie może ugryźć, ani podrapać, często działa też złapanie jak u matki tzn za kark, ale to zwykle działa u małych kotów, bo im kot waży więcej tym jest cięższy i trudniej go utrzymac, chwycic i tym bardziej go to boli, można też złapać kota gdy jest niegrzeczny i przycisnąć do ściany, ale przedewszystkim nnajważniejsza jest psychika człowieka, jeśli człowiek się nie postawi, to kot będzie robił co chce, mam nadzieję, że pomogłam :) blocked odpowiedział(a) o 21:11 Trzeba się z nią bawić i pogodzić się z jej dzikością. Jeżeli ten kot sam nie poczuje że chce się przyzwyczaić do ludzi, to można tylko uszanować jego wybór do bycia dzikim kotem. :D blocked odpowiedział(a) o 21:28 Nie trzeba się go pozbywać-wystarczy odpowiednio podejść. Reaguje tak na obcych ludzi, bo się ich boi lub po prostu nie lubi obcych. Co do rodziny, nie wiem, czy dzieciaki są natrętne, ale niech nie głaszczą jej na razie-należy ją do tego powoli przyzwyczajać, czyli pogłaskać chwilę, a gdy wibrysy układa do przodu przestawać. W końcu będzie znosił coraz dłuższe piesczoty. A ataki są spowodowane zapewne złym wychowaniem, czyli zbyt późnym karaniem kota, gdy już nie zrozumie kary, nadmierna pieszczotliwość lub inne metody psucia kotów. Jeśli nic nie pomoże, radzę zwrócić się do specjalisty, behawiorysty. EKSPERTAll Rekin odpowiedział(a) o 22:47 Na pewno trzeba kota wytrzebić by się nie rozmnażał. Kot jest chyba pół dziki i nie powinien w takim stanie przebywać wśród ludzi. Oswajanie może potrwać sporo czasu, jeśli się w ogóle da to zrobić. Uważasz, że ktoś się myli? lub

nagła agresja u kota forum