Gryzonie te chętnie pałaszują różne produkty. Aby jednak małe zwierzaki cieszyły się dobrym zdrowiem, należy zapewnić im prawidłowo zbilansowaną dietę. Sprawdź, co jedzą chomiki na wolności i jak karmić te gryzonie w warunkach domowych. Najważniejsze składniki w diecie chomika. Chomiki zaliczane są do zwierząt wszystkożernych. dobra już nikt się za mnie nie podszyje. teraz sprostowanie: 1. po prostu zapytałam się na forum!!! 2. nie dawałam zdanych ogłoszeń 3 to nie jest tak ze znudziły mi się chomiki czy coś Prosta odpowiedź: spal więcej. Lub jeśli uważasz, że marihuana, którą palisz nie przynosi pożądanych efektów – rozważ zastosowanie mocniejszych odmian. Możesz również rozważyć stosowanie koncentratów lub produktów spożywczych, które niosą ze sobą zdecydowanie mocniejsze doświadczenia. Kiedy już wiesz, że przyjmowanie Ile kosztuje utrzymanie chomika. Miesięczny koszt utrzymania chomika to około 30-50 zł. Chomik potrzebuje karmy (głównie ziarna, warzyw i owoców) oraz wody (w znikomych ilościach). Do tych kosztów nie zaliczają się ewentualne wizyty u weterynarza, kiedy gryzoń zachoruje. Co jakiś czas trzeba posprzątać klatkę gryzonia i wymienić . zapytał(a) o 08:30 Po ilu dniach można brać na ręce małe chomiczki [ chomiki dżungarskie] Mam młode, bo kupiłam chomiczkę w ciąży. Kiedy urodziła małe były ślepe i bez futra a data urodzenia to. 4 sierpnia. [dzień po moich urodzinach] I teraz mają futro i oczy, już wmiare widzą i układają terytorium. Czy mogę wziąć na ręce? Moja mama uważa że tak [ale ja się niezgadzam] mama już je głaskała zagroziła im życie a ja się nawet boje dotknąć KULKI [samiczki] Nie mam samca tylku siostra ale jak próbowałyśmy rozmnożyć było za puźno i zagryzła go. A muszę posprzątać MI! Odpowiedzi EKSPERTVertoliare odpowiedział(a) o 09:55 Młode chomiczki można brać na ręce dopiero wtedy, gdy samodzielnie zaczną wychodzić z gniazda, buszować po klatce. Dzieje się to zwykle mniej więcej w 2 tygodniu ich życia. Twój miot niedługo skończy drugi tydzień życia i sądzę, że nie musisz się już obawiać brać je na ręce czy chociażby dotykać, prawda ryzyko związane z dotykaniem młodych, czyli też niepokojeniem chomiczej matki minęło, ale nie możesz teraz pozostawić chomików samych sobie. Zwykle między trzecim a czwartym tygodniem życia samica porzuca swoje młode - po prostu przestaje się nimi opiekować, bo stają się już samodzielne. Ale fakt, że byłyby zdolne to samodzielnego życia nie oznacza, że możesz je rozdzielić od matki i oddać nowym je bowiem na ogromny stres, na który nie byłyby jeszcze gotowe. Małe chomiczki za wcześnie oddzielone od matki mogą zapaść na wskutek stresu w tzw. chorobę mokrego ogona. Na twoje szczęście dotyka ona tylko chomiki syryjskie, u dżungarów jest wszystko młode powinnaś oddzielić od matki, a przy tym wydawać do nowych domów mniej więcej w 6 tygodniu ich życia. Ten wiek uchroni ich przed przedwczesnym stresem związanym z opuszczeniem matki i zmianą otoczenia, a także nie doprowadzi do dwóch niechcianych sytuacji - przede wszystkim rozmnażania krewniaczego (np. gdy samiec pokryje matkę bądź siostrę) i zagryzienia się nawzajem, w walce o terytorium. Chomiki to bowiem gryzonie o silnie rozwiniętym instynkcie terytorialnym - są więc samotnikami, i powinno się je hodować w tydzień życia to idealny wiek na rozdzielenie młodych od matki i od siebie nawzajem - ani samce, ani samice nie osiągają jeszcze dojrzałości płciowej, przez co nie są zdolne do rozrodu. Samiczki osiągają dojrzałość płciową między 42-45 dniem życia, a samce dopiero po 50-57 dniem ich życia. Dlatego nie należy zwlekać z oddzieleniem chomików od siebie. Możesz je brać na ręce. Moja chomiczka kiedyś urodziła jedno, ale urodziło sie zdechłe, bo była za młoda. Potem znowu pięć i wszystkie zdrowe. Niestety nie dawała czasu sobie z piątkom małych i 3 chomiki (dzień po urodzeniu) zaniosła do drugiego domku i tam je zostawiła. Zasnęła z dwoma w innym domku. Tamta trójka piszczała i było im zimno. Wzięłam je i chuchałam na nie, żeby było im ciepło. Po kryjomu wrzuciłam je do matki. Zaczęły wszyscy ssać mleko, a ta nawet nie zauważyła :)Możesz je już dotykać ;DAle chciałabym Cię ostrzec! Oddaj małe dzieci do sprzedania, szybko ! Inaczej matka je zagryzie ! Jak jeszcze miałam małe,ślepe, to przeczytałam dwie książki o chomikach i tak pisało. Matka broni swoje terytorium ! Pomyślałam BZDURY, ale się doczekałam... po jakichś 2-3 miesiącach rodzice gryzły dzieci, a one chowały sie w drugim domku. Oddaliśmy je do zoologicznego. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Witam. ! W czerwcu 2010r. Kupiłam chomika syryjskiego w sklepie zoologicznym. Nie wiem jak mogę go oswoić. Jak mam go na rękach to gryzie i ucieka. Jak powinnam go oswoić ? Czekam na odp. Pozdrawiam. 1) należy zwiększyć ilość delikatnego kontaktu ze zwierzęciem, ale tylko w porze gdy jest aktywne 2) nigdy nie należy budzić chomika i gwałtownie brać na ręce 3) można podawać ulubiony pokarm z ręki 4) głaskać należy tylko przez krótką chwilę delikatnie po grzbiecie zgodnie z kierunkiem ułożenia sierści pozdrawiam Gdy urodzą się małe chomiki nie wolno ich dotykać dopóki nie będą mieć rozwiniętych oczu. Samca trzeba przełożyć do innego pomieszczenia. Nie brać na ręce matki, ponieważ może zjeść małe. Dać jej świeżą wodę, jedzenie i nacieszyć się samcem... Pierwsza była Zuzia. Rybka. Mieliśmy ją tak krótko, że z trudem pokonałam traumę związaną z jej pływaniem do góry brzuchem po kilku dniach. Trudno było orzec, dlaczego tak się stało, bo na pewno Jan nic jej do akwarium nie dolał, a i wszystkie niezbędne gadżety miała. Na tapecie przez wiele tygodni wisiał pies. Ze schroniska, bo tak najłatwiej, najlepiej, najtaniej. Za było tak wiele, że już prawie, prawie jednego braliśmy. Ale pojawiła się inna przeszkoda, związana z absurdalnym zakazem ze strony właściciela mieszkania (teściowej 😉 ) i z tego pomysłu musieliśmy zrezygnować. Jan trochę to przeżył. Dzisiaj psa moglibyśmy mieć, problem w tym, że po prostu brakuje nam czasu. Dorosłego psa, czy staruszka ze schroniska nie weźmiemy przy dziecku, mimo szczerych chęć, a szczenię, jak dziecko, potrzebuje czasu i pełnego zaangażowania dorosłych. A czasu nam brakuje. Myśleliśmy o szczurze, śwince morskiej, szynszyli, króliku no i właśnie. Chomiku. Jakie są plusy posiadania chomika? 1. Jest mały. Dzięki temu nie zajmuje zbyt dużo miejsca. 2. Tani w utrzymaniu. Miesięczny koszt to ok. 20 złotych. 3. Tzw. wyprawka dla chomika wynosi ok. 120-150 złotych. 4. Jest mało absorbujący. Jakie są minusy? 1. Chomiki śpią większą część dnia, z kolei nie omieszkają się w nocy buszować. Zwłaszcza w głośnym kółku. 2. Niepolecany przy alergiach i astmatykach. 3. Jego gabaryty sprawiają, że trzeba się z nim obchodzić naprawdę delikatnie, informacja ważna, kiedy w domu jest małe dziecko, które mocnym głaskaniem i przytulaniem może mu po prostu zrobić krzywdę. Wyprawka dla chomika. Co potrzebne na start? 1. Klatka czy akwarium? Wybraliśmy klatkę. Dzięki temu mamy pięterko, a wraz z nim miejsce na kółko i zjeżdżalnie. Zapewnia to Piorunowi rozrywkę. Poza tym, kiedy miałam w dzieciństwie chomika, którego trzymaliśmy w akwarium, nierzadko trzeba go było szukać, bo po prostu wychodził górą. Wielu ludzi uważa,że klatka to dodatkowy bałagan. Fakt, czasem trzeba odkurzać, ale nie robi większego bałaganu trocinami, niż dziecko jedzeniem. 2. Domek. Ano własnie. W sklepach zoologicznych będzie ich cała masa. Duże, małe, drewniane, plastikowe. Niektóre chomiki, którym nie kupicie domku na pewno zrobią sobie norkę z trocin. Domek mamy drewniany. 3. Poidełko. W niektórych klatkach poidełko dołączone jest już jako dodatek. W innych trzeba dokupić. 4. Miseczka do jedzenia. Wybraliśmy ceramiczną. 5. Kółko. Podobnie jak poidełko często dołączone jako dodatek do klatki. 6. Trociny. 7. Jedzenie. Poza ziarenkami do miseczki, proponuję również te wiszące na patyczku. 8. Kostki do gryzienia. Kupiłam 6 … Ale nasz chomik woli gryźć domek. Kupujecie więc tego chomika, macie dla niego klatkę i wszystkie dodatki. I co dalej? Dla chomika to niewyobrażalny stres. Zmiana środowiska, nieznane zapachy. Jak zaczęliśmy go oswajać? Otóż, kiedy Piorun zamieszkał w naszym domu był chomiczym dzieckiem. Prawdopodobnie był chomiczym dzieckiem, ponieważ był malutki. Bardzo się bał, trząsł i nie chciał wychodzić z domku. Po włożeniu go do klatki, zostawiliśmy go w spokoju na parę godzin. Wyszliśmy na długi spacer, a po powrocie daliśmy do powąchania ręce. To był pierwszy krok. Następnego dnia do klatki podchodziliśmy coraz częściej i za każdym razem dawaliśmy do powąchania ręce. Pojawiło się też pierwsze podawanie kawałków jedzenia z rąk. Po paru dniach chomik sam zaczął wychodzić, dzisiaj wychodzi na każde cmokanie i bez żadnego “ale” wchodzi na ręce każdego kto ośmieli się otworzyć klatkę. Do nieznajomych nie ma żadnych oporów. Też wychodzi. Wręcz wymaga aby brać go na ręce. Jest bardzo przyjazny, nie gryzie. Jest nadpobudliwy, jak wszyscy w tej rodzinie (zastanawiam czy nie naśladuje Jana …). Po godzinie 21 wychodzi z klatki i biega w kółku, lub uprawia akrobatykę na dwóch łapkach po suficie klatki. Czasem spadnie. Do tej pory tylko raz zwichnął (chyba?) sobie nogę, którą zaklinował między kółkiem a ścianką klatki. Próbował ją sobie odgryźć, ale w porę się zorientowaliśmy, że coś jest nie tak. Kółko przesunęliśmy. Kulał parę dni, wrócił do siebie, nadal szaleje. Piorun to taki pełnoetatowy członek rodziny. Prawdę powiedziawszy gdybym miała wybierać raz jeszcze również wybralibyśmy chomika. Uczy dziecka odpowiedzialności i obowiązków. Warto jednak pamiętać, że nie jest to zabawka!

kiedy można brać małe chomiki na ręce